Ende, Flores, Indonezja © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Wizyta w indonezyjskim domu

Kiedy na końcu świata we wschodniej Indonezji, prawie o rzut kamieniem od Timoru, w miejscowości która nazywa się bardzo symbolicznie – Ende, spotykasz faceta, który twierdzi, że nazwał swojego syna Karol na cześć Karola Wojtyły I ten facet zaprasza cię do domu na herbatę ze swoją rodziną, to na serio nie ma możliwości mu odmówić.…

Wolotopo - tradycyjna wioska w okolicach Ende. Flores, Indonezja © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Wolotopo – wioska na końcu świata

Jak się podróżuje według z góry określonego planu, to rzadko kiedy zdarzają się jakieś specjalne momenty. Kiedy czasem przypadkowo ten plan się zmieni, to właśnie wtedy zaczyna się dziać najciekawsze. Wolotopo nie mieliśmy w planach. Pojechaliśmy tam z braku laku. Okazało się, że w tej wiosce spotkało nas wiele przygód: graliśmy w piłkę z lokalesami,…

Pranie i suszenie ubrań w rzece. Okolice Ende, Flores, Indonezja  © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Pranie i suszenie ubrań w Indonezji

W drodze z Ende na plażę z niebieskimi kamieniami oraz w Wolotopo zauważyłem bardzo dużo kobiet piorących ubrania mini-rzeczkach i momentalnie suszących je (ubrania) na kamiennych plażach. W okolicach Ende jest to bardzo popularne i prawie na każdym mostku widziałem takie same scenki prania i suszenia. W niektórych miejscach przy kobietach kąpią się dzieci, a w…

Plaża z niebieskimi kamieniami, okolice Ende, Flores, Indonezja © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Plaża z niebieskimi kamieniami przy Ende

Poszukiwanie motoru na własną rękę w Ende  jest dość trudne i skomplikowane. Przekonaliśmy się o tym szukając motoru, żeby pojechać na Kelimutu. Tym razem postanowiliśmy skorzystać z usług profesjonalisty – w naszym hotelu kręcił się taksówkarz, który mówił bardzo dobrze po angielsku i sporo z z nami gadał. Szczerze mówiąc to on mówił chyba najlepiej po…

Wulkan Kelimutu i trzy różnokolorowe jeziora. Flores, Indonezja.

Wulkan Kelimutu i trzy kolorowe jeziora

Naciągacze i lokalni cwaniacy zaatakowali nas już na lotnisku w Ende. Wulkan Kelimutu z trzema kolorowymi jeziorami w kraterze jest atrakcją numer jeden w okolicach Ende i już chwilę po odebraniu bagażu taksiarze przeprowadzają frontalny atak, żeby złowić klienta na wyjazd na wulkan. Totalnie ściemniają, że motorem nie da się tam dojechać, że motoru nie…