Samolot startuje z Gatwick Londyn © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

London Gatwick

Całkiem lubię Gatwick. Kojarzy mi się z wylotami na południe Europy. Zdjęcia z początku grudnia 2014 podczas wylotu na Teneryfę.

Teide widziany z samolotu. Lądowanie na Teneryfie © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Teneryfa i Teide widziane z samolotu

Lądowanie na Teneryfie na Aeropuerto Sur jest zawsze bardzo malownicze. W samolocie po 4h lotu wszyscy emeryci mają już po kilka ginów z tonikiem w krwiobiegu i gdy w końcu pojawia się ląd, reakcją jest zachwyt i wskazywanie sobie palcami, gdzie znajduje się ich dom/hotel.   Gdy samolot zaczyna się zniżać z jednej strony pojawia…

Los Abrigos, Teneryfa © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Los Abrigos – Teneryfa

Los Abrigos to cicha wioska położona między lotniskiem Południowym (Aeropuerto Sur) a oceanem. Oprócz portu rybackiego jest w niej kilka całkiem niezłych restauracji. Za każdym razem jak jestem na Teneryfie zatrzymuję się w hotelu Santa Barbara Golf and Ocean Club, który znajduje się 15 minut drogi wzdłuż oceanu od Los Abrigos. Staram się zazwyczaj unikać…

Masca, Teneryfa © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Wioska Masca – Teneryfa

Wioska Masca, położona w wąwozie o tej samej nazwie, to jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych Teneryfy. Przez swoje położenie i trudny dojazd bardzo wąską i krętą drogą, wiele osób rezygnuje z odwiedzenia tego miejsca. Docierają tu tylko najwytrwalsi. Wioska składa się z kilkudziesięciu domów położonych na swego rodzaju ‚wysepce’ schodzącej do wąwozu. Zwiększający się ruch…

Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Powrót do biegania

Od mojego ostatniego wpisu o bieganiu minął prawie równo miesiąc. Małe statystyczne podsumowanie kwietnia wypada całkiem nieźle. Od pierwszego do 30 kwietnia biegałem w sumie 17 razy. Przebiegłem 103km w czasie około 12h i ze średnim tempem 6:47min/km. Początek kwietnia był dość słaby. Strasznie bolały mnie łydki. Pod koniec miesiąca przestałem biegać po chodniku i…

Rynek w Rantepao, Tana Toraja, Celebes, Indonezja © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Sklep z kawą na rynku w Rantepao

Na rynku Rantepao można kupić wszystko począwszy od zwierząt potrzebnych na ceremonię pogrzebową, poprzez zwierzęta do jedzenia i skończywszy na sznurówkach czy suszonych rybach. Nasza przewodniczka Manda zabrała nas do sklepu, który u wielu wzbudza mocniejsze bicie serca – chodzi o sklep z kawą. W Indonezji dobra, świeżo zmielona kawa to podstawa. Tylko najbogatsi mogą…

Rynek w Rantepao, Tana Toraja, Celebes, Indonezja © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Rynek w Rantepao

Uwielbiam azjatyckie rynki. Szczególnie te w Indonezji robią ogromne wrażenie. Rynek towarowy w Rantepao, który mieści się zaraz obok rynku zwierzęcego, jest kwintesencją azjatyckiego rynku. Można kupić na nim wszystko począwszy od sznurowadeł, po suszone ryby. Oprócz tego można się tam najeść, ostrzyc, ogolić i nawet obejrzeć walki kogutów. A wszystko to jest okraszone swojskim…

Sa Calobra, Majorka © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Sa Calobra – ukryty skarb Majorki

Dojazd do Sa Calobra prowadzi przez jedną z najbardziej wymagających dróg na całej Majorce. Jest to 12km zakrętów z mini przerwami na proste odcinki. To nie jest droga z zakrętami, to zakręty z drogą. Do tego upodobali sobie ją miłośnicy ekstremalnych sportów i prawie przez cały rok jest pełna wspinających się pod górę kolarzy, rolkarzy…

Widok z punktu widokowego Mirador de s'Entreforc, Majorka © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Punkt widokowy Mirador de s’Entreforc

Mniej więcej 10km od sanktuarium Lluc na drodze Ma-10 w stronę Soller znajduje się punkt widokowy Mirador de s’Entreforc. To jeden z najprzyjemniejszych punktów widokowych na całej Majorce. Za każdym razem się tu zatrzymuję. Jak jeszcze paliłem to przystanek trwał czasem nawet dwa papierosy. Ostatnio jako niepalący zostałem tu ponad 20 minut. Jako niepalący wciąż…

Most w Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Powolny powrót do biegania

Szczerze nienawidzę powrotów do biegania po zimie. W październiku 2014 przebiegłem półmaraton w średnim tempie 6:47 na kilometr, a w przez ostatni tydzień męczyłem się, żeby w takim tempie przemęczyć 5km. Kilka miesięcy przerwy i organizm się totalnie odzwyczaił od biegania. Nauczony doświadczeniem z poprzednich lat zacząłem bardzo delikatnie od 2km. Następnego dnia zrobiłem 3km,…