Półmaraton na Majorce (2015) – Przygotowania

Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Majorka to stały punk w naszym kalendarzu. Od kilku ładnych lat, co roku jeździmy tam w październiku w okolicy Agi urodzin. Co roku w dzień urodzin chodzimy na rynek w centrum na ostrygi z cavą. Co roku zaczynamy każdy wyjazd od kawy i kanapek w Valdemossie. W 2014 pierwszy raz przebiegliśmy półmaraton w Palmie. W tym roku tuż po zarezerwowaniu biletów na Majorkę, zapisałem się ponownie na półmaraton. Może to będzie kolejna tradycja?

Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Richmond, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Aga wciąż się waha czy zrobić to jeszcze raz w tym roku, a ja od 3 tygodni realizuję plan przygotowawczy. W minionym tygodniu przebiegłem w sumie prawie 30km. Porównuję czasy z poprzednim rokiem na tym samym etapie przygotowań i jest prawie tak samo. Teraz pracuję nad wytrzymałością, a za jakiś czas przyjdzie czas na szybkość.

Teddington, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Teddington, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Po przeprowadzce zmieniły się też trasy do biegania. W Kew miałem już wyznaczone swoje 5, 7 i 10km i bez patrzenia w telefon, wiedziałem ile przebiegłem i ile mi zostało. Teraz muszę powyznaczać trasy od nowa, co jest całkiem interesujące. Do tego biegam teraz mniej w parku w Richmond a więcej w Bushy Park.

Teddington, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Teddington, Surrey, UK © Papierowa Tratwa | Szymon Piątek

Ostatnie 3 tygodnie przez pogodę biegałem wieczorami albo nocą. Niektóre wieczorne biegi były ‚ozdobione’ niesamowitymi zachodami słońca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *